Agresja – na właśnej skórze.

Cześć, wyżej wymieniony temat na pewno przciąga uwagę, jednak nie będzie to wpis typowo merytoryczny, bo chciałabym opowiedzieć Wam historię, która zdażyła się kilka dni temu. Na pewno takowy się pojawi.

Moja Tośka została zaatakowana przez sukę, która uchodzi za groźną i była dodatkowo puszczona ze smyczy. Sytuacja wyglądała bardzo groźnie, a mianowicie Pola, bo tak ma na imie, wypadła za rogu i zaczęła dusić moją Tosię. Sąsiedzi którzy byli ze mną, próbowali odciągnąc ją, niezbyt skutecznie, bo to bardzo duży i przy tym agresywny pies. Po 2 minutach mojego krzyku przyszedł właściciel, który stał tuż obok…

Mojej Tosi na szczęscie nic się nie stało, ale ja miałam krwawiącą rękę, którą próbowałam je rozdzielić. Z perspektywy uważam, że było to głupie ale robiłam wszystko, żeby ochronić swojego psa.

Podsumowując to doświadczenie pokazuje, jak ważne jest zachowanie opiekunów. Pies tak groźny powinien ZAWSZE być na smyczy. Myślę, że Pola ma problem, a właściciele od 8 lat nic z tym nie robią. Jest dużo bspecjalistów, którzy mogą pomóc. Agresja nie bierze się z nikąd. Wystarczy poczytać albo popytać wśród znajomych „psiarzy” albo po prostu udać się do poleconego i sprawdzonego behawiorysty.

Jeśli macie lub mieliście taki problem napiszcie, chętnie podziele się nim na blogu czy FB. Edukacja to ważny element psiego świata 🙂

2 thoughts on “Agresja – na właśnej skórze.”

  1. Niegroźny też powinien był być na smyczy. To tylko zwierzę i instynkt. Nawet najspokojniejszy pies może zareagować agresją, zwłaszcza gdy na drodze spotykają sie dwie suki. Nie od dziś wiadomo, że suki zwykle nie przepadają za sobą i nie zawsze jest to związane z jakimiś problemami.

    A już w ogóle to pies, ten zaatakowany, będący na smyczy jest w zasadzie bezbronny, więc lepiej żeby wazystkie psy były na smyczy a nie tylko te groźnie wyglądające.

  2. Cześć, dziękuję za komentarz. Nie do końca się zgodzę o tym, że psy ZAWSZE powinny być na smyczy, jeśli jest nieodwoływalny to tak, ale bardziej bym szła w stronę linek niż krótkich smyczy. I nie prawda, że dwie suki za sobą nie pzrepadają. Ja widzę się często z „sukami” i nigdy problemu nie było. To tak jakby mówić, że dwie kobiety są zawsze z jakimiś problemami 🙂 Tak czy siak jeśli pies wykazuje agresje powinien być LECZONY u specjalistym, a nie pozostawiony sam sobie z problemami.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.