COVID a psi NOS?

COVID zmusza nas obecnie do siedzenia w domu. Spędzamy z naszym zwierzakiem bardzo dużo czasu. Dobrze by było, żeby wykorzystać ten moment, nie tylko na własny rozwój, ale tez na pracę nad psem. Nie trzeba mieć drogich zabawek do tego, wystarczy chcieć i zrobić coś z niczego. Poniżej przedstawie Wam kilka pomysłów na to jak można w prosty sposób pobudzić w psu węch a tym samym zmęczyć go psychicznie a to, wierzcie mi, psy lubią najbardziej 🙂 A zatem do dzieła.

  • Najprościej i najłatwiej jest zamknąć pokój i pochować w nim kilka smaczków. Najlepiej, żeby były „pachnące” dla psa i w zależności od poziomu zaawansowania psa chowamy w łatwo lub trudno dostępnych miejscach. Gdy skończymy, wpuszczamy psa i niech szuka. Pamiętajmy o chwaleniu za każdy znaleziony smakołyk.
  • Mata węchowa to jednak z najlepszych rzeczy jakie udało mi się samemu zrobić dla psa. Tak dobrze czytacie SAMEMU. Z wycieraczki na buty i starych polarów. Jeśli jednak nie chcecie / nie umiecie warto kupić na bazarach dla zwierzaków, bo w ten sposób wspieracie bezdomne psiaki. Chowacie w taką matę dokładnie smaczki i dajecie psu i gotowe – pies ma zajęcie na jakiś czas.
  • Ścierka to bardzo do fajna rzecz. Kładziesz smaczka w róg ściereczki, zawiązujesz supełek z jednej i drugiej strony, tak żeby pod supełkami były pyszności dla psa i dajemy. Na początku może mu być trudno ale poradzi sobie z czasem.
  • Kolejny warty przechowania przedmiot to opakowanie po jajkach (takich 10szt). Otwieracie wkładacie co trzeba i zamykacie, pies musi otworzyć. Dla zaawansowanych można zawiązać opakowanie gumką. Jeśli pies zje troche papieru nie martwimy się, jeśli nie ma znaczących kłopotów z brzyszkiem, nie powinno mu to zaszkodzić.
  • Papier toaletowy a raczej rolki. Każdy psiarz wie, że trzeba je przechowywać 🙂 Jeśli uzbieramy kilka sztuk wsadzam do wiaderka (np po ogórkach) albo do kartonu (jak uzbietamy dużo) wstawiamy pionowo i wrzucamy tam smaczki. Pies zacznie szukać i będzie miał zajęcie. Moja Tosia np wyjmuje każdą rolkę pojedyńczo z wiaderka na podłogę….
  • Pudełka po herbacie (to samo działanie jak przy jajkach) ale można zrobić swoistą „matrioszkę” czyli w pudełko po zapałkach włożyć smaczek, następnie włożyć go do pudełka po herbacie (również ze jedzeniem) i większym pudełku np. po sprzęcie.
  • Możemy tez w butelce po wodzenie zrobić kilka dziurek i wsypać chrupki. Pies nosem będzie turlał, aż wypadą 🙂

Wszystkie wyżej wymienione stanowią tylko przykład z własnego doświadczenia. Pamiętajcie, że każdy pies jest inny, nie każdy będzie się na 100% interesował tymi zabawami. Warto jednak spróbować zrobić coś z niczego i spróbować. Możemy tylko zyskać A pies, wierzcie mi, uwielbia coś znajdować, szukać, bawić się. Spacery to ważny aspekt życia ale nie najważniejszy. Ludzki mózg lubi być pobudzany tak jak nasz. Nie zapominajmy o tym i życze wszystkim NOSowej zabawy 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.