Integracja PsiLuz – Patronite rządzi :)

💥Rok 2020 to niewątpliwie rok zmian. Zawsze powtarzam, że nie przepadam za ludźmi, jednak bez nich to co robię nie miało by sensu. Ich wsparcie jest dla mnie nieocenionym źródłem dobrej energii. Jestem ogromnie wdzięczna przede wszystkim moim Patronom, którzy wspierają mnie groszem,a dzięki temu mogę się ciąglę rozwijać w psiej branży. Jeśli chcesz być moim Patronem zajrzyj na www.patronite.pl/psiluz. Kwoty wsparcia zaczynają się już od 5zł. 💥

Moja grupa Psiluzak na spacerze liczy już ponad 900 członków. Gdy ją zakładałam rok temu nigdy bym nie przypuszczała, że uda mi się osiągnąć aż takie zasiegi. Dzięki niej psiarze integrują się na wspólnych spacerach i poznają się wzajemnie. Staramy się dbać o porządek, żeby każdy czuł się tam dobrze. Moją ideą było zrzeszenie ludzi o podobnych zainteresowaniach, którzy chcą poznawać nowe trasy, osoby i psy. Jest też pare osób, którzy wspierają mnie na portalu Patronite – czym jest i dlaczego jest to dla mnie takie ważne przeczytacie poniżej.

Patronite to platforma wspierająca twórców. Osoby moga tam wpłacić pieniądze patronowi za jego pracę. To forma podziękowania za wkłąd pracy. Może pare słów nt tego portalu znajdziecie tutaj https://patronite.pl/jak_to_dziala. Można wpłacić jednorazowo. Płacąc kartą możemy dać składkę miesięczną (np 5zł, ale do twórcy trafia jakieś 3zł), przelewem min. za 3 miesiące (czyli np. 15zł – 5zł x 3 miesiące) ale dzięki temu więcej trafia do twórcy mniej do portalu. Dzięki wsparciu macie: 1. Zniżkę na produkty psiluz. 2. Spacery grupowe zawsze za free (przy aktywnej subskrypcji) 3. Specjalna grupa zamknięta – patronite 4. Cykliczne imprezy integracyjne i właśnie o tej imprezie chcialam napisać pare słów

W zeszłą sobotę odbyła się właśnie pierwsza impreza integracyjna PsiegoLuzaka. Osoby, którzy są mnie wspierają mieli okazję posmakować borówek w pięknych okolicznościach przyrody. Spotkaliśmy się u naszej dobrej koleżanki Elwiry, której piękny ogród pośród choszczówkowego lasu zachwycał każdego przybyłego gościa. Były ludzie, psy i dobra energia, co moim zadaniem najważniejsze. Dbaliśmy o to, żeby każdy czuł się dobrze. Podczas takich spotkań można bardziej poznać osoby niż psy, bo na spacerach główne rozmowy toczą się w ogół czworonogów. Będziemy na pewno powtarzać takie integracje. Do zobaczenia na szlaku 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.