Motody awersyjne czy są i dlaczego ich nie lubię.

Metody awersyjne to metody opierające się na bólu i strachu. Przykładem takich narzędzi jest obroża elektryczna, kantar czy kolczatka. Wszystkie one w mniejszym lub większym stopniu przyspieszają efekt, który chcemy osiągnąć, za cenę zniszczonej psychiki psa. Są oczywiście zwolennicy, którzy twierdzą, że np zwykła smycz jeż jest, w jakiś sposób taką metodą. Ja się z tym nie zgadzam.

Czym jest obroża elektryczna (OE) ? To nakładana na szyję obroża, która „kopie” psa prądem w razie nieposłuszeństwa. Czym jest kantar? To obroża uzdowa, do której przyczepia się smycz, służąca korygowaniu zachowań, poprzez ciągnięcie pyska. I na koniec kolczatka czyli obroża z kolcami sprawiająca po prostu lekki ból psu, gdy ciągnie.

Rozumiem, że są rasy, które nie są łatwe w pracy nad nimi. Wymagają dużego wysiłku a takie „urządzenia” maja przyspieszyć proces.

Powtarzam jeszcze raz, ja ni ejestem zwolennikiem takich metod, zwłaszcza OE. Dlaczego? Myślę, że do wszystkiego dobrego trzeba dojść z czasem. Praca, praca i jeszcze raz praca. Nie ma drogi na skróty. Taka opcja prowadzi nas jedynie na chwilową metę. Miłość i szacunek to bardzo ważne uczucia, które możesz dać swojemu psu. Wiem, że z czasem budzi to frustracje, u mnie też tak było, ale znalazłam osoby, które mi pomogły pozytywnie wychować psa. Tu polecam niezmiennie http://psiaedukacja.pl/

To tu nauczyłam się jak pracować i co zrobić, żeby było lepiej. Dużo nauki, czasu, potu i łez, ale się udało. Mam niezwykle socjalnego psa, który teraz daje przykład innym zwierzakom jak się zachować – #zajęcia socjalizacyjne.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.