Pies lękowy – wg Piotra Wojtkowa.

W niedzielę miałam okazję uczestniczyć w kolejnym już webinarze u Wojtków Szkolenia pt „Pies lękowy”. Często w swojej pracy z psami, trafiam właśnie na takie przypadki. Nie jestem jednak behawiorystą, więc mogę tylko pomóc doraźnie. Mimo to, nie zwalania mnie to z ciągłej nauki i edukacji w tym kierunku. Po co? Po to, żeby ta pierwsza pomoc była profesjonalna i przydatna dla klienta. A czego się dowiedziałam po tym szkoleniu? Czytajcie dalej to się dowiecie 🙂

Czy łatwo rozpoznać psa lękowego? To z pozory łatwe, pies boi się innych psów, ludzi, dźwieków itd. Wszystko co nowe stanowi dla niego nie lada wyzwanie. W rzeczywistości objawy i powody mogą wynikać z róźnych przyczyn, dlatego bardzo ważna jest dobra diagnostyka u dobrego behawiorysty. Często lekiem na taką dolegliwość jest budowanie pewności siebie u psa, poprzez róźne techniki. Jednym z najbardziej popularnych są zabawy węchowe, wszelkiego rodzaju maty węchowe, pudełka, znajdywanie smaczków. Drugą jest danie psu inicjatywy, nich on decyduje gdzie idziemy, a my tylko za nim podążamy. Bardzo ważna, w takich ćwiczeniach z psami jest cierpliwość. Pamiętajmy, że pies zawsze musi wygrać, mieć sukces. Powtórki nie powinny być za długie (max 5), żeby pies nam się nie nudził.

Co jednak w przypadku, gdy zwierz boi się przedmiotów? Najlepiej na początku powoli zaznajamiać z trudnym boćcem np odkurzaczem. Później stopniowo nim poruszać. Następnie postawić i bez dźwięku poruszać, itd.

Jeśli chodzi o relacje pies – pies to takie zachowanie służy głównie utrzymaniu lub zwięszeniu dystansu. Warto wtedy patrzeć jaka odległość jest komfortowa dla psa. A gdy dojdzie już do konfrontacji strać się nie napinać smyczy.

Podsumowując warto pracować z takim psiakiem już od poczatku, gdy zauważymy problem. Lęk może w przyszłości przeistoczyć się w flustrację a następnie złość. Ważne, że pies czuł nasze wsparcie od samego początku, dzięki temu łatwiej będzie nam pomóć. Nie da się niestety wg Piotra Wojtkowa całkowicie wyeliminować lęku u psa, można jednak skutecznie go zmniejszyć. Zachęcam więc do pracy od samego początku i nie poddawaniu się za szybko.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *