Pies reaktywny wg. Dugfulness

Cześć, ostatnio miałam niezwykłą okazję uczestniczyć w webinarze Agnieszki Grynkiewicz z Dogfulness pt. „Pies rekatywny”. Pierwotnie miały to być wykłady na żywo wraz z praktyką w schronisku, niestety obecna sytacja zmusiła mnie i wszystkich wolontariuszy ze schroniska w Korabiewicach do takiej formy edukowania. Dzięki Adze dowiedziałam się bardzo dużo na temat tzw. psów reaktywnych. Wiedzę przekazała nam w sposób bardzo ciekawy i przjrzysty. Ja bardzo często zastanawiałam się jak sobie z takim właśnie psami radzić a przede wszystkim skąd wiadomo z jakim rodzajem strachu mamy do czynienia. Oczywiście nie da sie tego powiedzieć na 100% ale można po pewnych symptomach stwierdzić z jakim rodzajem „reaktywności” mamy doczynienia.

Czym jest więc reaktywność? Jest to silna i szybka reakcja na niewielkie bodźce. Wszystko dla takiego psa jest przerażające, zarówno czynniki środowiskowe, takie jak np długotrwały stres. Jak i coś wrodzonego czyli stres matki, pseudohodowla itp. Stres u zwierzaka możemy podzielić na nagły – kiedy organizm jest w trybie radzenia sobie z problemem i chroniczny gdy organizm jest non stop w trybie przetrwania. Różnica między tymi dwoma polega na tym, że pierwszy trwa szybko a w drugim kortyzol (hormon stresu) jest wytwarzany cały czas – dniami lub nawet tygodniami. Efektem tak dłogotrwałego stresu jest wyższa wrażliwość i impulsywość, problemy zdrowotne, brak apetytu itp.

Jak pracowac z takim psem? Przede wszystkim dajmu mu poczucie przewidywalności , czyli tzw rutały. Brak zmian, codziennie robimy podobne rzeczy o podobnych porach i przede wszystkim dajmy psu jasną komunikację. Drugim jest kontrola czyli pies sam podejmuje decyzje a za te dobre jest bardzo nagradzany. Konieczne jest przy tym wsparcie społeczne i unikanie pobudzeń. Dajmu mu także możliwość „naturalnych zachowań” czyli żucie, węszenie, znajdywanie jedzenia, potrzeby fiziologiczne czy sen. Najlepiej jest wzmocnić naszą więź poprzez takie właśnie zabawy nosem i czysty, niczym nie zmącony sen.

Podsumowująć myśle, że jeśli chcesz pracować z psem najpierw popracuj nad sobą. Bez tego nie ma co zaczynać żadnego treningu czy pracy z psem. Jeśli w danym dni źle się czujemy nie tranujmy z psem. Warto oczyścić głowę swoją zanim przejdziemy do głowy psa. Pamiętajmy, że w tej szczególnej sytuacji ale i wielu innych MNIEJ ZNACZY WIĘCEJ. I tego naparwdę się trzymajmy. Lepiej zrobić mały wypracowany krok niż wielki „po łepkach”. Aga radzi po prostu WYLUZOWAĆ i pobyć psem, po prostu. I tego Wam przy tym wpisie radzę. Dużo luzu, czasem nie warto się przejmować rzeczami, na które nie mamy wpływu.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.