Spacer socjalizacyjny #4

Kolejny spacer socjalizacyjny za nami. Co ciekawego się wydarzyło?

Mała grupa w składzie Hera – nowa czarna suczka na Luzakackim spacerze, Rocford – najukochańszy reaktywniak Basi i Brutus niestrudzony starszy psiak od Ani. Tylko tyle i aż tyle. Małe grupy dają więcej możliwości do rozmów i obserwacji psiaków. Ten spacer był wyjątkowy, bo oprócz mrozu było bardzo ślisko w lesie. Psie łapki też musiały sobie dać radę. Podczas spaceru najbardziej aktywnym psem była Hera. Starałam się wytłumaczyć Opiekunce dlaczego tak się dzieje i co może zrobić, żeby jej pomóc. Rocford to jej dobry kumpel ale reszta ekipy wolała jednak spokojnie spacerować. Udało się osiągnąć sukces i już pod koniec czarna suczka zaczęła węszyć i zrozumiała, że nie musi zaczepiać wszystkich piesków.

Jeśli wydaje nam się, że pies chce się bawić z każdym to mamy rację. Tak tam się tylko wydaje 🙂 To są tylko próby sił. Nasz psiak nie wiem jak sobie poradzić z daną sytucją. My powinniśmy mu pomóc i pokazać właściwą drogę. Co jest dobrym zachowaniem, a co złym. Jeden spacer nie załatwi problemu ale nieustanne wsparcie ze strony człowieka i wspólne chwile na pewno dadzą efekt.

Dziękujemy za spacer

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *