Wakacyjna Tosia

Tosia była na krótkich wakacjach na Podlasiu i Mazurach. Część z tego czasu przeznaczyłyśmy na totalny relaks. Coś tam też zwiedziłyśmy, ale przede wszystkim dużo pływałyśmy. Tzn ja pływałam. Tosia mimo kapok i towarzystwa innego, pływającego psa, ewidentnie nie chce i boi się pływać. Gdy traciła grunt cofała się na brzeg, patrząc czy idę za nią. No to szłam. Jaki morał z tej opowieści. Nigdy nie należy zmuszać psa do niczego. Nie każdy pies potrafi i lubi pływać. Mimo, że kocham wodę, z Tosią na szerokie wody się nie wybiorę. I spoko, ja to szanuje. Niech robi to co sprawia jej radość. 🛶🌊⛱️🐕
👉A jakie Wy macie wakacyjne opowieści? 👈

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *